Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Perspektywy eksportowe

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Anna Mackiewicz | 2015-07-03 12:38:03
kanada, handel, eksport, import, gospodarka

Mimo barier i ograniczeń, polski eksport artykułów rolno-spożywczych do Kanady z roku na rok rośnie.

Kanada nie stanie się raczej znaczącym odbiorcą polskiej żywności, nawet w przypadku istotnego zliberalizowania dostępu do rynku dla towarów z importu z kilku powodów.

Kraj ten jest i pozostanie przez długie lata wiodącym światowym producentem eksporterem artykułów rolno-spożywczych, stosującym system wysokich subsydiów do produkcji rolnej. Mimo zajmowanej powierzchni to stosunkowo mały rynek, a większość z ok. 35 mln mieszkańców żyje w dużych aglomeracjach. Z powodu ogromnych odległości, pociągających za sobą kłopoty logistyczne, część asortymentu pochodzi z produkcji lokalnej danej prowincji.

 

 

Z uwagi na dużą odległość dzielącą Polskę i Kanadę, artykuły o krótkim terminie przydatności do spożycia (np. część wyrobów mleczarskich, świeże boczniaki) muszą być dostarczane drogą lotniczą, co podnosi koszty importu i obniża konkurencyjność tych wyrobów na rynku. Ponadto, Kanadyjczycy przywiązani są do znanych i sprawdzonych marek północnoamerykańskich i światowych. Warto wspomnieć też o trudnościach z wprowadzeniem towarów do dużych sieci dystrybucyjnych, obsługiwanych często przez centrale zakupów, zaopatrujące w niektórych przypadkach także północne stany USA.

Duże sieci oczekują i wymagają zapewnienia przez dostawcę czy eksportera, lub miejscowego importera lub dystrybutora, dużych partii towaru o stałej, jakości i cenie, przy ścisłym zachowaniu uzgodnionego harmonogramu wysyłek i w takim opakowaniu, które w pełni odpowiada przepisom. W zamian oferują jednak trudne warunki finansowe. Eliminuje to praktycznie polskie MŚP z grona potencjalnych dostawców.

Wskutek rosnącej konkurencji na rynku wewnętrznym i malejących marż, niektóre kanadyjskie sieci dystrybucyjne ograniczają swój asortyment i eliminują towary niegwarantujące wystarczającej wielkości sprzedaży. Poza tym część towaru - na przykład wędliny i pierogi – produkują lokalne firmy polonijne, bazując na polskich recepturach. Abstrahując nawet od zawiłych procedur CFIA, praktycznie uniemożliwia to np. eksport wędlin lub mrożonych pierogów do Kanady.

Objęcie niektórych towarów systemem kontyngentów taryfowych nie oznacza, iż należy całkowicie zrezygnować z prób wprowadzenia części z nich na rynek kanadyjski. Na rynku tym obecne są np. polskie sery twarde i twarożki oraz jogurty, choć w niedużych ilościach. Biorąc jednak pod uwagę ochronę rynku wewnętrznego, nie należy się spodziewać możliwości dużego eksportu z Polski do Kanady.

Interesującym i korzystnym dla nas trendem może być natomiast coraz większe znaczenie wyrobów tzw. etnicznych (głównie specjalności kuchni różnych krajów), coraz chętniej nabywanych przez Kanadyjczyków. W ciągu 20 ostatnich lat zmienili oni swoją dietę i gusta, powoli odchodząc od podstawowych artykułów spożywczych, którymi były i nadal w dużej mierze są: białe pieczywo tostowe, bekon i jaja, hot-dogi, pizza, hamburgery i steki z frytkami.

Napływ ludności z Europy Środkowo-Wschodniej doprowadził do rozwoju sieci tak zwanych sklepów europejskich, w których zaopatrują się nie tylko imigranci, ale i rodowici Kanadyjczycy. Ci ostatni coraz większą uwagę zwracają zresztą na zdrową żywność.

Mniejsze kanadyjskie sieci handlowe, takie jak Food Basics czy Price Chopper, odpowiadając na rosnący popyt na produkty polskie, również wprowadzają je do sprzedaży - przykładem mogą tu być nasze wyroby cukiernicze. Coraz częściej też polskie artykuły spożywcze wchodzą do kanadyjskich sieci dystrybucyjnych pod prywatną marką (private label).